Cz. II: Boch-
Bochnia, miasto, siedziba powiatu bocheńskiego, województwo małopolskie. W Królestwie Polskim powiat szczyrzycki w województwie krakowskim, parafia Bochnia. Współrzędne geograficzne: 50°19’38.1″N 19°07’44.7″E.
Budynek mieszkalny przy ul. Regis 3 to obecnie jedyna pozostałość zamku żupnego w Bochni. Nazwa ulicy w języku łacińskim – Regis, czyli „króla” albo „królewski” odnosi się do osoby króla Kazimierza Wielkiego, a dokładnie do szybu „Regis”, wybitego prawdopodobnie w czasach jego panowania. Chociaż nie można wykluczyć, że już za jego ojca Władysława Łokietka. Pierwsza wzmianka o szybie pochodzi z 1397 r. W XVI w. był najważniejszym szybem wydobywczym kopalni należącej do królewskiego przedsiębiorstwa Żupy Krakowskie. Dochody, które ono przynosiło pozwalały m.in. na budowę zamków. Zamek w Bochni powstał pod koniec XIII wieku prawdopodobnie niedługo po rozpoczęciu wydobycia soli i wydania 27 lutego 1253 r. przez księcia Bolesława Wstydliwego zgody na lokację miasta. Notabene Bochnia jest najstarszym miastem w Małopolsce biorąc pod uwagę datę nadania praw miejskich. Za datowaniem powstania dworu żupnego a później zamku na czas lokacji miasta przemawia – obok analogii z Wieliczką – także wezwanie kaplicy zamkowej – św. Stanisława Biskupa – którego kanonizacja miała miejsce w tym samym roku co lokacja Bochni. Istnienie kaplicy żupnej potwierdzone jest w roku 1368 (wzmiankowany prebendarz żupny) i 1377 (kapelan tej kaplicy), ale wezwanie – dopiero w wieku XVI. Możliwe, że dwór żupny początkowo był drewniany.
21 kwietnia 1368 r. król Kazimierz Wielki podpisał ordynację dla żup solnych. Dokument ten znany jako Statut żupny regulował zasady wydobycia, handlu i organizacji pracy w żupach krakowskich, m.in. w Wieliczce i Bochni, przekształcając je w królewskie przedsiębiorstwa. Był to jeden z najważniejszych aktów gospodarczych epoki, który zapewniał m.in. ochronę prawną górnikom i określał ich wynagrodzenie. Król zapewnił w niej sobie dwukrotny w roku pobyt w Bochni, w rezydencji i na koszt żupnika. Niewątpliwie, więc za czasów Kazimierza rozbudowano zamek żupny w stylu gotyckim. Przez pewien czas był on zapewne jedynym świeckim murowanym budynkiem w mieście i to dość dużych rozmiarów, bo liczył około 30 metrów długości i 17 m szerokości. W zamku mieściły się urząd żupnika królewskiego oraz podżupka, którzy zarządzali kopalnią soli; kancelaria i kasa żupy, sala zebrań, w której urzędnicy i kierujący pracami spotykali się na narady, a także wydawano codzienne posiłki dla czeladzi żupnej na koszt króla. W zamku przechowywano narzędzia górnicze, zapasy łoju, a od wieku XVI proch strzelniczy, kule, rusznice, arkebuzy, a nawet działa zakupione przez Seweryna Bonera.
Ordynacja żupnicza z 1368 r. zawiera m.in. informację, że dwaj synowie Spycimira z Tarnowa, czyli Jan z Melsztyna, kasztelan krakowski i Rafał z Tarnowa przedłożyli królowi zapisy zarządu żupniczego w Bochni przyznające im jedną kopę groszy tygodniowego czynszu z szybu Krakowskiego. Zapisy te zostały jednak unieważnione z powodu nie wpisania ich do rejestru żupniczego. Kazimierz Wielki zazdrośnie strzegł swojego największego źródła dochodów, dzięki któremu możliwa była m.in. budowa licznych zamków, murów miejskich i kościołów. Z osobą Spycimira jako inwestora w żupach solnych wiąże się nazwa jednego z szybów w Bochni brzmiąca Wojewodzia Góra. Powstał on w latach 1320-1331 i znajdował się przy południowej pierzei rynku tego miasta. Za sprawą założyciela Tarnowa wybito też drugi szyb w Bochni zwany Krakowskim, ponieważ piastując później urząd kasztelana krakowskiego był jego góromistrzem.
Podczas badań archeologicznych datowano wstępnie najstarsze elementy zamku na wiek XIV. Na to stulecie datowane są mur z kamienia łamanego, biegnący po wschodniej stronie dzisiejszego budynku, w linii północ–południe oraz dwa biegnące „skośnie” mury w obrębie dzisiejszego budynku, o podobnym charakterze. Z XIV wieku pochodziła prawdopodobnie też narożna baszta na rzucie kwadratu 8 x 8 metrów oraz związany z nią łukowato wygięty mur, zapewne fragment zachodniego odcinka muru osłaniającego zamek. Z drugiej połowy XV w. pochodzi zapewne relikt budynku (bramnego?). Zamek żupny przylegał do miasta od północy, umocnienia jego chroniły książęce szyby górnicze i warzelnie.
W 1519 r. zamek i kopalnię w Bochni na zaproszenie żupnika Jana Bonera zwiedził Joachim Vadian, szwajcarski humanista, lekarz i geograf. W latach 1536-1538 żupnik Seweryn Boner przebudował zamek żupny nadając mu renesansowy wystrój z attykami zdobiącymi dach oraz wieżyczkę zegarową z dzwonkiem wzywającym urzędników na posiedzenia. Być może w tym okresie postawiono drugie skrzydło zamku, zwane północnym. Jego reliktem jest zachowany do dziś budynek. Na wschód od zamku założono ogrody. W 1538 r. Seweryn Boner gościł w zamku króla Zygmunta I Starego wraz z rodziną. W 1578 r. przez kilka dni mieszkał w nim król Stefan Batory z dworem, wizytując żupy. Zamek żupny często był świadkiem wystąpień pracowników kopalni przeciwko zarządcom żupy w związku z ciężkimi warunkami pracy i nadużyciami płacowymi. W 1584 r. ze względu na nieustępliwość żupnika Sebastiana Lubomirskiego doszło do napadu głównie tragarzy na zamek. Urzędnicy jednak szturm odparli.
Z 1581 r. pochodzi opis inwentarzowy zamku. Według niego wejście znajdowało się w skrzydle południowym przez bramę z „herbem Króla Jego Mości”. Na parterze była wielka izba wyposażona w cenne obrazy i meble, a także kuchnia, arsenał i areszt. Na piętro prowadziły wewnętrzne kamienne schody. Drugie drewniane zewnętrzne z gankiem na piętrze. Piętro zajmowała kaplica żupna, pokoje królewskie, kancelaria żupy i mieszkanie podżupka. Około 1616 r. dobudowana została nowa drewniana izba pisarska od strony zachodniej. Cztery lata później w dokumentach wymieniono drewniany dom podżupka w części północnej. W 1620 r. komisarz informował o postępującym niszczeniu zamku.
Podobnie jak miasto zamek ucierpiał od wojsk szwedzkich i siedmiogrodzkich podczas drugiej wojny północnej. W 1660 r. komisja żupna zanotowała, iż zamek żupny (budynek „stary” i „wielki”) jest bez dachu, a kaplicę zniszczyli Szwedzi. W latach 1731-1732 wyburzono najstarszy budynek od strony południowej wraz z basztą. Drugi budynek dom (zachowany) przebudowano a na jego dachu umieszczono wieżyczkę z zegarem. Rozebrano też mur obronny. Od zachodu powstał park, późniejsze Plany Salinarne, oficjalnie otwarte w 1868 r.
W 1785 r. władze austriackie zamienili przebudowały budynek zamkowy na mieszkania dla urzędników salinarnych przy zachowaniu dotychczasowej formy architektonicznej. Po 1870 r. przekształcono budynek według projektu Karola Wirtza w stylu willi szwajcarskiej. W 1910 r. dodano w tylnej elewacji budynek drewniany ganek, nadając mu dzisiejszy wygląd. Ostatecznie budynek stał się kamienicą z kilkoma mieszkaniami. W okresie PRL na miejscu budynku południowego zamku zbudowano siedzibę PZPR, która obecnie służy jako Miejski Dom Kultury. Budynek północny (ul. Regis 3) do końca XX wieku był socjalnym domem mieszkalnym, ale z powodu złego stanu technicznego na początku XXI wieku został opuszczony. Ze względu na zły stan techniczny myślano o jego wyburzeniu. Obecnie jednak na stronie Urzędu Miasta możemy przeczytać : „Po kilku latach badań archeologicznych, architektonicznych, badań polichromii, odkryciu oryginalnych stropów drewnianych i innych oryginalnych elementów zamku pokazujących kolejne fazy przebudowy obiektu od czasów średniowiecznych, w celu jego ochrony obiekt został wpisany do rejestru zabytków oraz przygotowano dokumentacje na rewitalizację zamku. Wszystkie te działania umożliwiają przebudowę obiektu i pozyskanie na to zadanie środków zewnętrznych”. Opracowany został projekt rewitalizacji zamku przywracający kształt budynku po przebudowie w latach 30 XVIII stulecia.
——————————-
Literatura: Atlas historyczny miast polskich, t. V Małopolska, z. 4 Bochnia, red. Zdzisław Noga, Toruń – Kraków 2016; T. Wojciechowski, Kopalnia soli w Bochni, Bochnia 2016; Bochnia. Przebudowany średniowieczny zamek żupny, w: https://zamkomania.pl/bochnia.php (dostęp: 27.10.2025).
Bochotnica, gmina Kazimierz Dolny, powiat puławski, województwo lubelskie. W Królestwie Polskim powiat lubelski w województwie lubelskim, parafia Kazimierz Dolny. Współrzędne geograficzne: 51°20’06.3″N 21°59’41.8″E
Ruiny zamku stoją na lessowym wzniesieniu (182 m n.p.m) gęsto pociętego wąwozami Płaskowyżu Nałęczowskiego, przez który ciągnie się dolina rzeki Bystrej, niecałe dwa kilometry dalej uchodzącej do Wisły. Zamek zbudowano w pobliżu południowej krawędzi tej doliny szerokości 500-600 m, którą od wieków prowadziła droga z Rusi przez Lublin na Mazowsze i do Wielkopolski przez bród na Wiśle. Na terenie Bochotnicy we wczesnym średniowieczu funkcjonowały dwie osady związane z cmentarzem rzędowym zniszczonym podczas budowy szkoły. Odnaleziono tam tylko szkieletowe pochówki ̶ kobiety i mężczyzny, datowane na 2 połowę XI i początek XII wieku. Mężczyzna został pochowany z mieczem.
W XIII wieku na odciętym przekopem i sztucznie ukształtowanym wzgórzu zamkowym funkcjonowała już prawdopodobnie drewniano-ziemna budowla obronna. Możliwe, że zawierała także struktury murowane. W 1317 r. Bochotnica została przez księcia Władysława Łokietka przeniesiona z polskiego na średzkie prawo osadnicze. Dokument dotyczący tego aktu jest jednocześnie pierwszą pisaną wzmianką o wsi. Została ona wówczas nadana braciom Dzierżkowi, kanonikowi krakowskiemu i Ostaszowi (Eustachemu) z Bejsc i Mełgwi. Drugi z nich uważany jest za protoplastę rodu Firlejów herbu Lewart. Możliwe, że Ostasz, zwany też Hostasiuszem, w pierwszej połowie XIV wieku na miejscu starszej warowni zbudował z miejscowego kamienia zamek otoczony murem obwodowym na rzucie czworoboku o zaokrąglonych dwóch narożnikach i powierzchni około 450 m2. Wjazd prowadził po moście zwodzonym przerzuconym nad suchą, szeroką na 50 m fosą południa. Budynek mieszkalny wypełniał całą długość północnego odcinka muru obwodowego. W dolnej kondygnacji podzielony był on na trzy pomieszczenia. W środkowym znajdowało się wejście z dziedzińca ujęte w kamienny portal. Zamek po raz pierwszy wspomniany został w źródłach pisanych w 1368 r. Następnie został wymieniony w 1399 r., kiedy to Jan z Bejsc za 550 grzywien sprzedał wieś wraz z już istniejącym zamkiem Klemensowi Kurowskiemu herbu Szreniawa, kasztelanowi żarnowskiemu.
W 1461 roku na zamku Bochotnicy odbył się sąd sprawowany przez Piotra Kurowskiego, kasztelana lubelskiego. Ten w następnym roku włączył zamek do kurowskiego klucz dóbr (Kurów położony jest około 20 km na wschód od Bochotnicy) i zapisał z niego 1/3 swoim wnukom Stanisławowi, synowi Abrahama Zbąskiego i Janowi, synowi wojewody krakowskiego Jana Pileckiego. Piotr Kurowski zmarł w 1463 r. Trzy lata później z podziału dóbr po nim Bochotnica i Kurów przypadły dzieciom jego córki Katarzyny Zbąskiej. Właśnie jej córka o tym samym imieniu zasłynęła w ludowej legendzie, niepopartej jednak źródłami historycznymi, jako przywódczyni bandy rabusiów napadającej z zamku w Bochotnicy na kupców i sługi Grota z Ostrowa, starosty kazimierskiego. W nieznanym bliżej czasie stała się żoną Jana Oleśnickiego, starosty muszyńskiego i tenutariusza lubowelskiego (zm. przed 1482 r.).
Pod koniec XV w. zamek w Bochotnicy odziedziczył po matce Katarzynie Jan, który zamiast rodowego konsekwentnie używał nazwiska Bochotnicki. Jan Oleśnicki z Bochotnicy herbu Dębno był posłem i dyplomatą, bliskim współpracownikiem króla Aleksandra Jagiellończyka. W 1520 r. został wojewodą lubelskim. Z inicjatywy Jana Bochotnickiego przebudowano średniowieczny zamek w Bochotnicy na wczesnorenesansową rezydencję obronną. Głównym efektem prac było zbudowanie nowego budynku przy południowym odcinku murów oraz nowej bramy. Budynek południowy zbudowany z kamienia wapiennego i cegły podzielony był na dwa pomieszczenia z osobnymi wejściami. Nad przyziemiem były jeszcze co najmniej dwie kondygnacje. Zachowany częściowo duży otwór okienny drugiej kondygnacji przy otworze bramnym wskazuje, że mogło się za nim znajdować pomieszczenie przykryte sklepieniem żebrowym, wyższe od pozostałych, być może kaplica. Strome stoki wzgórza nie pozwoliły na znaczące powiększenie powierzchni zamku. Pomieszczenia na trzeciej kondygnacji miały przeznaczenie funkcjonalno-użytkowe. Nową bramę przebito w przedłużonym południowo-zachodnim narożniku nowego budynku.
Wojewoda lubelski Jan z Bochotnicy Oleśnicki zmarł w 1532 r. Żona jego Anna z Herburtów wystawiła na wzniesieniu 180 m na południe od zamku kamienną czworoboczną renesansową kaplicę pw. Św. Anny, w której został pochowany. Przez lata budowla była przez wielu uważana za grobowiec Esterki. Dopiero badania zlecone przez Izabelę Czartoryską wykazały, że jest to miejsce spoczynku Bochotnickiego (w krypcie znaleziono zetlałą trumnę ze szczątkami i złotym sygnetem z herbem Dębno). Ponieważ Jan z Bochotnicy zmarł bezpotomnie dobra jego przypadły dalszym krewnym. Sama Bochotnica zaś Andrzejowi Górce, kasztelanowi poznańskiemu.
Zamek w Bochotnicy już od połowy XVI w. przy często zmieniających się i wielu naraz właścicielach zaczął ulegać degradacji. Przyczyniły się do tego także brak możliwości rozbudowy przestrzennej zarówno pod względem mieszkalno-reprezentacyjnym, jak i obronnym. W 1585 r. opisywany był już jako zniszczony i grożący ruiną. W 1879 r. autor hasła „Bochotnica” w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego (t. 1, s. 270) tak opisywał ruiny zamku: „Osobliwszy ten zameczek, w półokrąg zabudowany, z zachodnią tylko ścianą płaską, w której brama wjazdowa była wybitą. Oprócz zewnętrznych murów, bardzo juk uszkodzonych i śladu piwnic, nic więcej nie dochował, a z pozostałych tylko szczątków, całość nawet jego odgadniona być nie może. Obok bramy widać. że była wieża, ściana bowiem w tern miejscu, znacznie wniesioną jest w górę, ścianę tej wieży podpierały dwie skarpy, z których jedna w całości, drugiej dolna część tylko została. Obok bramy są ślady jakichś ozdób z kamienia wykutych; podług zaś podania miejscowego, prowadził do niej most, nad szerokim parowem rzucony. Zamek ten stawiany był głównie z kamienia, zewnętrzna tylko powłoka muru jest z cegły czerwonej. Położenie jego dosyć wyniosłe, lecz z powodu mocnego drzewami zarośnienia trudno ocenić czy był on kiedy obronnym”.
W ostatnich dekadach XIX w. ruiny zamku w Bochotnicy zaczęły być jednym z celów wycieczek kuracjuszy uzdrowiska w Nałęczowie. W 1889 r. na zlecenie rodziny Klemensowskich, właścicieli Bochotnicy i Celejowa powstał projekt odbudowy zamku w stylu romantycznego neogotyku. Został on jednak zaniechany ze względu na konieczność odbudowy pałacu w Celejowie po pożarze. W latach 1964-1965 przeprowadzono jedyne jak dotąd badania archeologiczne i architektoniczne zamku. Badaniami archeologicznymi kierowała Małgorzata Rogińska, zaś architektonicznymi Ewa Różycka z Zakładu Architektury Polskiej Politechniki Wrocławskiej. Ruiny pozostają w zarządzie Lasów Państwowych. Nie ogłoszono do tej pory żadnych programów odbudowy, zabezpieczenia ani udostępnienia turystycznego. W literaturze funkcjonuje często jako „zamek Esterki”, chociaż ta na poły legendarna postać nie miała z nim nic wspólnego.
———————————
Literatura: B. Guerquin, Bochotnica, w: Zamki w Polsce, Warszawa 1974, s. 93-94; S. Kołodziejski, Bochotnica, woj. lubelskie, w: Leksykon zamków w Polsce, red. L. Kajzer, Warszawa 2003, s. 99-100; A. Stachyra, Rycerski zamek w Bochotnicy, w: Zamki Lubelszczyzny w źródłach archeologicznych, red. E. Banasiewicz-Szykuła, Lublin 2015, s. 147-157; hasło: Bobolice, w: Słownik historyczno-geograficzny ziem polskich w średniowieczu, http://www.slownik.ihpan.edu.pl/ (dostęp: 19.11.2025).
Bodzentyn, miasto, siedziba gminy miejsko-wiejskiej w powiecie kieleckiej, województwo świętokrzyskie. W Królestwie Polskim parafia Bodzentyn, powiat sandomierski w województwie sandomierskim. Współrzędne geograficzne: 50°56’31.2″N 20°57’06.2″E.
Tereny wokół Bodzentyna należą do Wyżyny Kieleckiej. Położone są w pobliżu północnych zboczy Łysogór, największego pasma Gór Świętokrzyskich. Ruiny zamku stoją na zachodnim skraju miasta na skalistej skarpie (286 m n.p.m) wyniesionej 20 metrów powyżej opływającej Bodzentyn od północy i zachodu rzeki Psarki. Klucz bodzentyński był drugim co do wielkości kluczem dóbr biskupów krakowskich w województwie sandomierskim. Pierwszą jego stolicą był Tarczek położony 4 kilometry na wschód od Bodzentyna. Tarczek stał się miastem najpóźniej w 1259 r. Decyzją biskupa Bodzanty w 1355 r. stolica dóbr została przeniesiona do nowo założonego miasta, nazwanego Bodzentynem. W zachodniej części miasta na zamek wyznaczono teren o długości ponad 200 m i szerokości od 50 do 150 m. Według Jana Długosza zamek murowany zaczął budować następca Bodzanty Florian z Mokrska, biskup krakowski w latach 1367-1380. Z jego inicjatywy zaczęto także wznosić pierścień murów obronnych miasta połączony z murem obwodowym zamku. Pierwszą murowaną budowlą była wieża główna w północno-zachodnim narożniku murów obwodowych. Niezachowana wieża była czworoboczna (około 10 x 10 m) w dolnych kondygnacjach i możliwe, że na planie koła w górnych. Według lustracji z 1652 r. w jej przyziemiu znajdowało się więzienie. Do wieży przylegał jednotraktowy, podpiwniczony dom mieszkalny. Stał on wraz wieżą przy północnym boku czworobocznego dziedzińca zamkniętego murami z pozostałych trzech stron i z bramą od południa. Na początku XV w. dom został przedłużony w kierunku wschodnim i podwyższony o piętro. Z fazą piętnastowieczną łączy się też odkryte w 2019 r. skrzydło bramne i podpiwniczony budynek o szerokości 5 m przy zachodnim murze. Na południe od zamku był położony nieco niżej rozległy Przygródek.
W 1408 r. w źródłach pisanych wymieniony został po raz pierwszy starosta bodzentyński. Dwa lata później 19 czerwca król Władysław Jagiełło zatrzymał się na zamku w Bodzentynie na dwa dni po pielgrzymce na Święty Krzyż i w nim przyjmował posłów z księstw pomorskich. Z 1420 r. pochodzi informacja o remoncie wieży zamkowej. Dalszą rozbudowę zamek zawdzięczał prawdopodobnie biskupowi krakowskiemu Zbigniewowi Oleśnickiemu, którego pobyt w Bodzentynie odnotowano w 1432 r. Z jego fundacji w latach 1440-1452 wybudowano w tym mieście nową świątynię w miejsce starszej zniszczonej przez pożar. Prace prowadzone za czasów Oleśnickiego przeciągnęły się na drugą połowę XV wieku.
Następną kolejną wielką przemianą przestrzenną zamku była budowa Domu Wielkiego, która odbyła się w latach 1488-1503 z fundacji biskupa Fryderyka Jagiellończyka, członka dynastii panującej. Usytuowany został on przy wschodnim murze zamku, poprzecznie do starego domu i częściowo zastąpił jego strukturę. Zbudowany na planie prostokąta (14 x 40 m) budynek był w swoim czasie jedną z największych tego typu budowli w Małopolsce, nie wiele mniejszą niż skrzydło zachodnie zamku wawelskiego zbudowane w latach 1504-1508, ale w stylu jeszcze późnogotycką. Dom Wielki był budynkiem jednotraktowym, dwupiętrowym i podpiwniczonym. Przy jego narożniku północno-zachodnim istniała wieżyczka narożna ustawiona pod kątem 45 stopni mieszcząca latrynę. Prawdopodobnie analogiczna z klatką schodową istniała przy narożniku południowo-zachodnim. Według późniejszych inwentarzy wysokie piwnice w przyziemiu pełniły funkcje gospodarcze, pierwsze piętro mieszkalną a drugie reprezentacyjną, z izbą stołową z czterema oknami. Prowadził do niej kamienny portal z napisem informującym o fundatorze budowli. Komunikację między piętrami zapewniały schody z sieni dostępnej z dziedzińca a między izbami z drewnianego ganku po stronie wschodniej. Prace wykończeniowe przy Domu Wielkim ciągnęły się jeszcze długo. Prawdopodobnie następny biskup krakowski Jan Konarski w latach 1504-1524 nakazał dobudować od wschodu wykusz z kaplicą na drugim piętrze i nadał wnętrzom Domu Wielkiego wystrój renesansowy. Możliwe, że biskup Piotr Tomicki w latach 1529-1534 wybudował altanę w „kącie” ogrodu włoskiego, który założono na wschód od Domu Wielkiego. Z kolei z biskupem Franciszkiem Krasińskim w latach 1572-1577 wiąże się budowę arkadowych krużganków od strony dziedzińca między narożnymi wieżyczkami i wymiana kamiennych obramień okiennych na nowe z herbem Ślepowron. Biskup Krasiński, będąc chory na gruźlicę często przebywał w Bodzentynie i tutaj zmarł 16 marca 1577 r. W 1581 r. biskup Piotr Myszkowski zlecił odnowę zamku w miejscach, w których jego konstrukcja była nadwyrężona.
Około 20 lutego 1535 r. w Bodzentynie biskup Piotr Tomicki gościł swojego przyjaciela hetmana Jana Amora Tarnowskiego z żoną i teściową, który stąd wyruszył na Jasną Górę, aby modlić się tam w intencji narodzin kolejnego syna. 27 lutego hetman wrócił do Bodzentyna i oficjalnie zgodził się przyjąć dowództwo polskiego korpusu, który miał wspomóc Litwinów w walce z Moskwą.
Najwięcej danych historycznych o rozplanowaniu i funkcjonowaniu zamku przynoszą inwentarze z lat 1644, 1652 i 1668. Zgodnie z nimi na Dziedziniec zwany kiedyś Przygródkiem prowadziła z miasta drewniana brama usytuowana we wschodnim murze. Naprzeciw niej przy murze zachodnim stał drewniany dwór wybudowany przez biskupa Marcina Szyszkowskiego. Obok niego znajdowała się furta w murze umożliwiająca wyjście nad rzekę. Na lewo od bramy na Dziedziniec przy murze wschodnim stały Kuchnia Wielka, stajnia i wozownia, a przy murze zachodnim piekarnia. Do zamku właściwego w tym czasie prowadziła wolno stojąca baszta bramna poprzedzona mostem przerzuconym nad fosą. Zbudowana została w latach 1608-1616 z inicjatywy biskupa Piotra Tylickiego. Baszta bramna miała przeznaczenie obronne i reprezentacyjne wyrażone ciosowym obramieniem wjazdu i tablicą marmurową z napisem oraz herbem biskupa Tylickiego. Na poziomie I piętra znalazła się wielka sala z ośmioma oknami, a po jej lewej stronie mieszkanie starosty, zapewne w dwóch poziomach. Na zachód od Bodzentyna za rzeką Psarką znajdowały się stawy zamkowe, folwark i zwierzyniec. Odnotujmy w tym miejscu, że 17 marca 1642 r. zmarł w zamku bodzentyńskim biskup Jakub Zadzik, który nota bene zbudował 30 kilometrów na zachód od Bodzentyna nową rezydencję w Kielcach.
Okres wojny polsko-szwedzkiej w latach 1655-1660 zamek w Bodzentynie przetrwał bez strat, chociaż inwentarz z 1667 r. świadczy, że potrzebował wtedy naprawy. Za pontyfikatu biskupa Andrzeja Trzebickiego (1658-1679) rozpoczęto przebudowę zamku na barokowy podkowiasty pałac. Pracami kierował wybitny architekt i teoretyk architektury Stanisław Solski. Ukończono je w 1691 r. za biskupa Jana Małachowskiego. W ich wyniku rozebrano wieżę główną i zasypano fosę od wschodu a do Domu Wielkiego dobudowano dwa również dwupiętrowe skrzydła z wykorzystaniem murów i materiału budowlanego ze starszych budynków. W skrzydle południowym wykonano nową bramę z różowego piaskowca. Prowadził do niej most na czterech arkadach. Całość nakryto dwuspadowym dachem krakowskim, pozostawiając attykę tylko nad kaplicą. Rozebrano też skrzydło zachodnie zamku powiększając powierzchnię dziedzińca i obniżono mur, do którego było dobudowane. Całości nadano kształt barokowy. W nowych murach wstawiono obramienia okienne z herbem Nałęcz biskupa Małachowskiego. W inwentarzach wobec przebudowanego zamku zaczęto używać określenia „pałac pański”. Nie zmieniono tradycyjnego programu wnętrz z reprezentacyjnymi salami na 2 piętrze, mieszkalnymi dla podskarbiego i pisarza na 1 piętrze z tym, że biskupi sporadycznie rezydujący w Bodzentynie zajmowali teraz skrzydło południowe.
Działania zbrojne podczas III wojny północnej na terenie Rzeczypospolitej również nie przyniosły odnotowanych szkód na zamku. Na początku XVIII w. zlikwidowano drewnianą bramę na Dziedziniec od strony miasta i wzniesiono tam murowany budynek bramny. W 1707 r. rozebrano drewniany dwór na Dziedzińcu zbudowany z inicjatywy biskupa Szyszkowskiego i na jego fundamentach wzniesiono budynek gospodarczy łączący się funkcjonalnie ze skrzydłem południowym, w którego dolnej kondygnacji znajdowała się wtedy cukiernia. Po 1720 r. biskup Konstanty Felicjan Szaniawski nakazał „nieznacznie odnowić pałac”. W tym czasie powstał także nowy budynek gospodarczy przy murze zachodnim Dziedzińca. Ostatnim biskupem krakowskim, który rezydował w pałacu w Bodzentynie był Kajetan Ignacy Sołtyk. W 1767 r. przebywali u niego arcybiskup lwowski Wacław Hieronim Sierakowski i biskup kamieniecki Adam Stanisław Krasiński, którzy wraz z Sołtykiem negocjowali tutaj swoje przystąpienie do konfederacji radomskiej. Pod koniec lipca tego samego roku biskupa Sołtyka odwiedził w Bodzentynie w drodze do Warszawy Angelo Maria Durini, nowo mianowany nuncjusz apostolski w Polsce. Warto przypomnieć, że jeszcze w roku 1767 biskup Sołtyk został aresztowany przez wojska rosyjskie na rozkaz ambasadora Nikołaja Repnina i spędził około dwóch lat na zesłaniu w Rosji.
Ro po śmierci 1789 r. został spisany inwentarz pałacu i budynków gospodarczych w Bodzentynie. W tym samym roku Sejm Wielki odjął decyzję o przejęciu dóbr biskupów krakowskich przez Skarb Rzeczypospolitej i włączeniu ich do tzw. dóbr narodowych. W 1795 r. Austria jako państwo rozbiorowe zajęła znaczną część Małopolski, w tym województwo sandomierskie, do którego należał Bodzentyn. Od 1797 r. zamek był użytkowany jako spichlerz a potem lazaret. W 1815 r. w Królestwie Polskim opuszczonym już zamkiem zarządzała Dyrekcja Dóbr i Lasów Rządowych. Nie został zrealizowany pomysł wykorzystania budowli zamkowych na fabrykę fajansu. W kolejnych latach budynki ulegały dewastacji i destrukcji a pochodzący z nich materiał rozbiórkowy był wykorzystywany przez okolicznych mieszkańców. Do 1882 r. zniknęły też budynki gospodarcze i mur obwodowy. W 1902 r. zakazano rozbierania murów i nakazano otoczenie go ochroną. Stosunkowo najlepiej zachowane było znajdujące się najdłużej pod dachem skrzydło południowe. Dziesięć lat później pieczę nad nimi objęło Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości. W 1933 r. ruiny zamku bodzentyńskiego wpisano do rejestru zabytków województwa kieleckiego i oddzielono parkanem od dawnego Przygródka/Dziedzińca, który włączono do normalnego użytkowania w obrębie miasta. Prowadzi przez nią dzisiaj odcinek ulicy Słonecznej.
W październiku 2015 r. gmina Bodzentyn stała się właścicielem 3 ha terenu, na którym znajdują się ruiny zamku. W 2018 r. wsparto mury zamku drewnianą konstrukcją, która jednak niedługo potem się rozpadła. W 2023 r. starosta kielecki zatwierdził kontrowersyjny projekt architektoniczno-budowlany na przebudowę i rozbudowę części skrzydła południowego pałacu biskupów krakowskich w Bodzentynie z przeznaczeniem na funkcję wystawienniczo-edukacyjną. W ramach jego pomiędzy murami wzniesiono z betonu i pustaków konstrukcję, która ma docelowo służyć lokalnej instytucji kultury, ale spotkała się z surową ocena ze strony historyków sztuki i miłośników zamków.
———————————
Literatura: M. Brykowska, Zamek/pałac biskupów krakowskich w Bodzentynie. Przemiany zespołu i architektury w okresie XIV-XVIII w., w: Siedziby biskupów krakowskich na terenie dawnego województwa sandomierskiego, red. L. Kajzer, Kielce 1997; B. Guerquin, Bodzentyn, w: Zamki w Polsce, Warszawa 1974, s. 94-95; S. Kołodziejski, Bodzentyn, woj. świętokrzyskie, w: Leksykon zamków w Polsce, red. L. Kajzer, Warszawa 2003, s. 101-102, Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, red. B. Chlebowski, Warszawa 1880, t. 1, s. 274-276; Wróblewski S., Zamki i dwory obronne województwa sandomierskiego w średniowieczu, Nowy Sącz 2006, s. 45-46.
Białawoda, gmina Łososina Dolna, powiat nowosądecki, województwo małopolskie. W Królestwie Polskim parafia Tęgoborze, powiat sądecki w województwie krakowskim. Współrzędne geograficzne: 49°41’23.3″N 20°38’04.6″E.
Prasłowiańskie słowo lemiesz oznacza ostrą część pługa, która nacina i odcina warstwę ziemi. Tak właśnie nazwano górę nad Dunajcem, na której pod koniec XIII wieku stanął pewien zamek. Wiemy o jego istnieniu z dwóch źródeł pisanych. Starsze z nich to „Żywot większy św. Kingi”, który powstał w pierwszej połowie XIV w. Czytamy w nim, że po śmierci księcia krakowskiego Leszka Czarnego w 1288 r. „gdy Niemcy najechali ziemię sądecką i niektórzy możni wznieśli zamek na górze zwanej Lemiesz, ona udała się tam wraz ze swoimi, aby doprowadzić do przywrócenia pokoju. Wtedy pewien rycerz imieniem Piotr — ten sam, którego trzymała do chrztu — nierozważnie wystrzelił w nią strzałę. Strzała przeleciała obok szyi błogosławionej pani. Ona zaś pokornie zganiła go słowami napomnienia, karcąc jego zuchwałość”. Pierwsza część fragmentu tego dzieła dotyczy walk o Kraków, które nastąpiły po śmierci księcia Leszka Czarnego, z których zwycięsko wyszedł książę wrocławski Henryk Probus. W jego służbie było wielu rycerzy niemieckich. W tym czasie pewni możni wybudowali zamek na górze Lemiesz kilka godzin drogi konno od klasztoru Klarysek w Sączu. Zamek stał się przyczyną niepokojów w ziemi sądeckiej należącej do księżnej wdowy Kingi. Dlatego udała się tam osobiście i zapewne już w pobliżu zamku niecelnie strzelił do niej z łuku rycerz Piotr. Był on miejscowym ponieważ, jak czytamy w Żywocie, księżna trzymała go do chrztu.
Drugie źródło, z którego czerpiemy naszą wiedzę o zamku na górze Lemiesz to dzieło Jana Długosza „Liber beneficiorum dioecesis Cracoviensis” spisane w latach 1470–1480. Tam przy okazji opisu Nowego Sącza przytacza postać możnowładcy Piotra Wydżgi herbu Janina, posiadającego wiele dóbr i ogromny majątek, a także zamki Czorsztyn, Rytro i Lemiesz. „Tenże, w polskich lasach i borach, na pograniczu Królestwa Polskiego i Węgier, odkrył góry i żyły złota oraz bogate złoża kruszców, z których bardzo się wzbogacił i wsławił. Z tych skarbów wiele ukrył w różnych miejscach, a zwłaszcza w zamku Lemiesz, zakopując je głęboko w piasku. W tym właśnie zamku, jak się mówi, znajdują się największe skarby. Ukrył je tak, że nikt nie może ich wydobyć z powodu diabelskich przeszkód […] potajemnie dusił i zabijał, aby miejsce to, wraz z jego korzyściami i bogactwem, nie przeszło w ręce innych. A także wobec ojczyzny ̶ Królestwa Polskiego, które go zrodziło, wychowało i wyniosło — pałał bezbożną nienawiścią. Z największą częścią skarbu i złota, włożonych do drewnianych naczyń, udając, że wiezie z Węgier żelazo i miedź, popłynął najpierw z Sądecczyzny Dunajcem aż do Opatowca, a następnie Wisłą aż do Prus. I cały ten skarb oraz cały majątek wolał przekazać mistrzowi i zakonowi Krzyżaków niż Królestwu Polskiemu”.
W literaturze opisany przez Długosza Piotr Wydżga identyfikowany jest z Wydżgą, kasztelanem sądeckim w latach 1243-1249 lub z Wydżgą z Tęgoborza starostą sądeckim w latach 1350-1359. Pierwszy z nich znany jest m.in. z tego, że w 1251 r. sprzedał za 300 grzywien srebra wieś Łącko klasztorowi Bożogrobców w Miechowie. W średniowieczu w potoku Złotne w okolicach Łącka rzeczywiście znajdowano złoto, co potwierdzają źródła z epoki. Były to jednak raczej drobne znaleziska, a nie eksploatacja na większą skalę. Jako wzór legendarnego bogacza wydaje się jednak bardziej prawdopodobny drugi z Wydżgów, ponieważ w latach sprawowania przez niego urzędu istniały już królewskie zamki w Czorsztynie i Rytrze, którymi mógł zarządzać, chociaż nie jako właściciel tylko jako starosta sądecki. Długosz przypisał mu herb Janina na podstawie najnowszych badań najbardziej prawdopodobne wydaje się zaliczenie go do rodu „Zaroszyców” piszących się w różnych okresach m.in. z Jakubkowic (Łososiny), Wydżdżyc (Wyżyc), Chomranic, Świeborowic, wśród których często pojawia się imię Wydżga. W 1 połowie XV w. utożsamili oni swój herb Zaroże z herbem Strzemień. O ile zatem Istnienie dwóch urzędników o imieniu Wydżga w ziemi sądeckiej nie pozostawia wątpliwości, o tyle opowiadanie jakoby jeden z nich miał ogromne skarby i wstąpił do zakonu krzyżackiego jest w świetle analiz historycznych z pewnością legendą. Możliwe też, że połączono w niej postacie obu Wydżgów, kasztelana i starostę.
W barwny sposób podanie zawarte w „Żywocie większym św. Kingi” przedstawił Szczęsny Morawski w swojej monografii regionu z 1863 r., który umiejscowił Lemiesz nad Popradem i powiązał go z opanowaniem w 1291 r. Małopolski przez króla czeskiego Wacława II Przemyślidy. Tak pisał: „Naprzeciwko klasztora Kingi nad Popradem na maleńkim wzgórzu zbudowali byli Czechy strażniczy zameczek: Lemiesz. Ztamtąd strzegli drogi od Węgier, a poddanym klasztornym, mianowicie zaś staremu Kingi woźnicy: Węgrzynowi w sąsiednim Myślcu czynili wielkie szkody. Pokrzywdzony starzec płacząc użalił się swej królowej i pani.
Kinga śmiała i odważna, rozczulona łzami najwierniejszego i najdawniejszego sługi, któremu na starość zgotowała spokój, ująwszy swą lipową laseczkę, przybyła na Lemiesz, przewiózłszy się przez Poprad. Bez obawy weszła do stróżej i przekładając krzywdę ludzką, gromiła żołnierstwo ostremi słowy. A był tam między Czechami polski ich stronnik: Piotr pochrześnik Kingi, któremu Kinga najżywsze robiła wymówki. Zapamiętalec zamiast upokorzenia, uniósłszy się gniewem, przyłożył strzałę do cięciwy i wypuścił na Kingę, godząc w samą szyję. Byłaby padła trupem, lecz się ręką zasłoniła, a strzała urwawszy jej kawałek palca małego lewej ręki, poleciała w bok! „Bogdajby cię niewdzięczniku! pierwsza strzała nie minęła! a to grzeszne miejsce całe bogdajby się zapadło! Tak złorzeczyła Kinga w żalu i płacząc oddaliła się. Niebawem spełniły się jej słowa! Węgrzyni przypadłszy górami zdawna znaną sobie makowicką drogą, napadli na załogę lemieską i porazili do szczętu. Pierwszy śmiertelnie ranny padł: Piotr ów! Nie mogąc skonać prosił aby go zaniesiono do klasztornej furty. Kinga przebaczyła, oczy mu zawarła i modliła się za duszę jego”.
Autorzy Słownika historyczno-geograficznego ziem polskich w średniowieczu oraz Andrzej Żaki i Stanisław Kołodziejski zidentyfikowali zamek Lemiesz jednak nie w dolinie Popradu, ale z pozostałościami obronnego założenia na wschodnim krańcu Łososińskiego Pasma Beskidu Wyspowego. Dokładnie miał on stać na cyplowato wysuniętym fragmencie południowego zbocza Białowodzkiej Góry na wysokości 548 m n.p.m, około 700 m na wschód od jednej z jej kulminacji o nazwie Zamczysko. Innego zdania była Maria Cabalska, która Lemiesz widziała znacznie bliżej Łącka, a dokładnie w miejscu gródka w Zabrzeży na Babiej Górze (49°32’42.0″N 20°23’39.1″E). Sama Białawoda, podobnie jak sąsiednie miejscowości, powstała w latach 1400-1454, kiedy zamku Lemiesz już nie było.
Zamczysko na Białowodzkiej Górze otoczone jest pozostałościami wału, zniszczonego na odcinku północnym. Między wałem a owalnym w planie majdanem (60 x 25 m), istnieje podkowiasty rów. Majdan został w połowie zniszczony przez nieczynny obecnie kamieniołom. Na wale stał prawdopodobnie drewniany parkan z grubych bali. Lokalizacji bramy możemy domyślać się od strony południowej lub zachodniej skąd możliwy był łagodniejszy dostęp. Od południa zbocze góry jest bardzo strome, ale dawało kiedyś bardzo dogodne pole obserwacji doliny Dunajca w kierunku południowym. Nic nie wiadomo o zabudowie, ale zapewne też była drewniana. Podczas trzykrotnych badań powierzchniowych odnaleziono fragmenty glinianych naczyń datowanych na 2 połowę XIII i XIV wiek. Zamczysko znajduje się na terenie rezerwatu przyrody Białowodzka Góra utworzonego w 1961 r. w celu ochrony m.in. buczyny karpackiej, kwitnącego bluszczu i bardzo rzadkich w Karpatach jarząbu brekinia oraz krzewu irga czarna. W 2018 r. na terenie zamczyska wzniesiono platformę widokową, z której można zobaczyć Dunajec, Jezioro Rożnowskie, okoliczne wsie, sąsiednie góry Beskidu Wyspowego i Sądeckiego, Gorce, a przy dobrej pogodzie także Tatry.
——————————
Literatura: G. Olszewski, Ziemia Sądecka. Monografia historyczna administracji, Nowy Sącz 2014; S. Kołodziejski, Średniowieczne rezydencje obronne możnowładztwa na terenie województwa krakowskiego, Kraków 1994, s. 154-155; S. Kołodziejski, Średniowieczne budowle warowne w dolinie Dunajca w świetle nowszych badań, Rocznik Sądecki, 20, 1992, s. 22-23; G. Leńczyk, Katalog grodzisk i zamczysk z terenu Małopolski, oprac. S. Kołodziejski, Kraków 1983, s. 13; hasło: LEMIESZ, w: Słownik historyczno-geograficzny ziem polskich w średniowieczu, http://www.slownik.ihpan.edu.pl/ (dostęp: 25.02.2026).
Barwałd Górny, gmina Kalwaria Zebrzydowska, powiat wadowicki, województwo małopolskie. W Królestwie Polskim powiat śląski w województwie krakowskim, Barwałd. Współrzędne geograficzne 49°51’12.0″N 19°39’08.8″E
Pozostałości zamku Barwałd znajdują się na wysokości 521 m n.p.m. na majestatycznej górze Żarek zwanej powszechnie Żar, wznoszącej się pomiędzy wsią Barwałd Górny a miastem Kalwaria Zebrzydowska i stanowiącej najwyższy punkt Wzgórz Lanckorońskich. Obie miejscowości położone są przy drodze z Krakowa na Śląsk przez Wadowice, ciągnącej się północnego podnóża góry, w odległości około 2 kilometrów od zamczyska, notabene jednego z najwyżej położonych na terenie Małopolski. Od wsi Barwałd Górny zamczysko dzielą 4 kilometry. Nazwa Barwałd pochodzi z języka niemieckiego. Bärenwald oznacza niedźwiedzi las. Po raz pierwszy odnotowano ją w 1325 r. w związku z miejscową parafią.
Około 300 m na wschód od zamczyska na wierzchołku góry Żar (530 m n.p.m.) znajduje się niewielkie grodzisko zwane Bugaj. W epoce żelaza (dokładnie między VIII a V w. p.n.e.) istniała tam osada zamieszkiwana prawdopodobnie przez ludność tzw. kultury łużyckiej. Potem przez prawie dwa tysiące lat miejsce to pozostawało opuszczone. W drugiej połowie XV wieku ufortyfikowano je jedną lub dwiema liniami umocnień. Przynajmniej górną z nich można interpretować jako rodzaj płotu palisadowego, składającego się z pionowo wbitych słupów pomiędzy którymi umieszczono konstrukcję złożoną z plecionki oblepionej gliną. Gródek Bugaj o powierzchni użytkowej pomiędzy wałami 24 x 18 funkcjonował tylko w drugiej połowie XV wieku i został zniszczony pożarem. Ostatnie ślady bytności człowieka w tym miejscu pochodzą z XVII lub XVIII stulecia, a są to głównie kafle piecowe, być może ogrzewające kiedyś pustelnię br. Anastazego Atlasińskiego (zm. 1759).
Zamek Barwałd był niewątpliwie fundacją książąt oświęcimskich. W 1274 r. na podstawie umowy pomiędzy książąt Bolesława Wstydliwego i Władysława Opolskiego rzeka Skawinka stała się rzeką graniczną, rozdzielającą najpierw księstwo krakowsko-sandomierskie i opolsko-raciborskie, a później Królestwo Polskie i księstwo oświęcimskie, będące od 1327 r. lennem Korony Czeskiej. Przyjmuje się, że do budowy zamku Barwałd doszło między rokiem 1335 a 1360 z inicjatywy księcia Jana I Scholastyka. Miał on strzec granicy księstwa oświęcimskiego, podczas gdy od strony polskiej granicy pilnował zamek w Lanckoronie. Oba zamki dzieliła odległość 4 kilometrów. W odległości 25-30 kilometrów na południe była granica z Królestwem Węgier.
Pierwsza wzmianka o „castrum Barwald” (zamek Barwałd) pochodzi z 1421 r. w związku z osobą pochodzącego z Barwałdu studenta Akademii Krakowskiej. Druga dotyczy już jednego z najważniejszych wydarzeń w dziejach zamku. Miało ono miejsce w 1440 r. W tym bowiem roku przeciwko książętom oświęcimskim wyruszyła polska wyprawa pod dowództwem Dziersława z Rytwian. Wojskom polskim udało się zająć Zator praktycznie bez oporu. Do układu pokojowego doszło ostatecznie 26 października tegoż roku na jego podstawie Zator powrócił w granice księstwa Wacława, w zamian za co Polska otrzymała zamek w Barwałdzie. W 1441 r. król Władysław III przekazał zamek żupnikowi Mikołajowi Serafinowi, rajcy i miecznikowi krakowskiemu wraz ze wsiami Stronie, Leśnica, Jaroszowice, Zakrzów i Barwałd, z których trzy ostatnie wykupił za własne pieniądze. Na odnowienie i utrzymanie zamku król przeznaczył 5 bałwanów soli, 5 ćwierci soli miałkiej i 5 beczek soli rumowej. Stosunki własnościowe tenuty barwałdzkiej były nieco zawiłe. Formalnie była to własność królewska na utrzymanie której przeznaczono część dochodów z żup solnych, posiadaczem w wyniku transakcji kupna był żupnik Mikołaj Serafin, zaś rzeczywistym użytkownikiem – z racji królewskiego nadania – był Mszczuj ze Skrzynna herbu Łabędź. W 1445 r. Mszczuj zastawił zamek za 3000 florenów węgierskich swojemu krewniakowi Włodkowi ze Skrzynna i jego żonie Katarzynie. Skrzyńskim jednak nie wystarczały dochody płynące z tenuty. Wykorzystując położenie zamku na czele swoich ludzi napadali na kupców, a także organizowali napady na odleglejsze miejscowości. W 1448 r. Włodek odstąpił żonie zamek za 3000 florenów. W 1451 r. na zlecenie księcia oświęcimskiego, pragnącego ukrócenia rozbojów na drogach, zamek w Barwałdzie bezskutecznie oblegał podkomorzy krakowski Piotr Szafraniec. Katarzyna Włodkowa „zabawiająca się rzemiosłem rycerskim” często sama kierowała napadami a mąż pilnował Barwałdu. Po jego śmierci kontynuowała zbójecki proceder i mimo tego pozostawała w dobrych relacjach z dworem królewskim, o czym świadczy zwolnienie jej w 1456 r. jako właścicielki Barwałdu ze „stacji i wypraw wojennych”. Najgłośniejszy jej wyczyn to napad pod Oświęcimiem w 1457 r. na innych zbójców jadących z okupem. Postać Katarzyny Włodkowej obrosła legendą. Naprawdę jednak nie wiemy jak długo trwała jej przestępcza działalność ani w jaki sposób się skończyła. Ostatni raz w źródłach pisanych Katarzyna Włodkowa pojawia się w 1466 r.
W 1462 r. na zjeździe królów polskiego Kazimierza Jagiellończyka i czeskiego Jerzego z Podiebradów ustalono m.in. ostatecznie przynależność Barwałdu do Królestwa Polskiego. W 1465 r. synowie Katarzyny Jan i Włodek sprzedali królowi polskiemu zamek Barwałd za 3 tysiące czerwonych złotych węgierskich. Tenutariuszam zamku i dóbr barwałdzkich zostali wierzyciele króla Jan Smolik ze Strzeszkowic i Szczęsny z Paniowa, a po nich Przecław z Dmoszyc, starosta lubowelski i podoliński. Od niego z kolei Barwałd odkupił Piotr Komorowski herbu Korczak. Z powodu stanięcia po stronie Jagiellonów podczas konfliktu polsko-węgierskiego w 1471 r. król Maciej Korwin pozbawił go dóbr na Orawie i Liptowie. Natomiast za zasługi dla Jagiellonów król polski w 1474 r. nadał mu Żywiec i Szaflary oraz pozwolił wykupić parę innych dóbr w tym właśnie Barwałd. Niedługo potem król węgierski starał się nakłonić Piotra, aby wydał mu zamki w Barwałdzie, Szaflarach i Żywcu. Ponieważ ten mu nie uległ przyzwawszy do siebie jego brata Mikołaja zaproponował mu to samo w zamian za przekazanie mu siedmiu zamków węgierskich, poprzednio należących do Komorowskich. Dla Królestwa Polskiego było to nie do przyjęcia, ponieważ groziło to oderwaniem południowych części kraju. Wyobrażacie sobie Polskę bez Tatr i Babiej Góry? Nie wspominając już o tym, że Barwałd od Krakowa dzieli niespełna 40 kilometrów. Reakcja strony polskiej była szybka. Według współczesnego tym wydarzeniom Jana Długosza na rozkaz króla Kazimierza Jagiellończyka wojewoda sandomierski Jakub Dembiński „przygotowawszy wojsko z własnych i najemnych żołnierzy i obległszy wspomniane zamki zdobywa je w ciągu siedmiu tygodni, bijąc w nie z najcięższych dział […]. Kiedy nastąpiło poddanie się zamek Berwałd mimo, że miał gruby i bardzo dobry mur i był ponadto dobrze położony oraz ufortyfikowany został na rozkaz króla zburzony i zrównany z ziemią”.
Tak skończyły się trwające nieco ponad 200 dzieje zamku na górze Żar. Według dr. Michała Wojenki, który kierował badaniami archeologicznymi gródka Bugaj w pobliżu zamczyska prawdopodobnie stanowi on pozostałość doraźnie umocnionej kwatery Jakuba Dembińskiego dowodzącego w 1477 r. oblężeniem. W lustracji z 1564 r. wspomniano jeszcze Arx Barwałd zapewne zrujnowany. Z kamieni zamkowych w latach 1616-1617 z fundacji Mikołaja Zebrzydowskiego wybudowano kaplicę Pięciu Braci Polaków i kaplicę św. Marii Magdaleny. Kilka lat wcześniej u wschodniego podnóża góry Żar powstał klasztor i kościół Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej. Wymienione kaplice były częścią kompleksu sanktuaryjnego.
Z powodu braku badań wykopaliskowych wiedza o zamku Barwałd ogranicza się do przekazów pisanych i obserwacji terenowych. W latach 40 XIX w. ruiny zwiedzał Józef Łepkowski, pierwszy profesor archeologii w Polsce. Widział tam jeszcze mury fundamentów tworzące czworobok: bok dłuższy 80 łokci (około 47 m) i krótszy 30 łokci (około 18 m) oraz częściowo zasypane i zarośnięte piwnice. Wymiary podane przez Łepkowskiego są niemal identyczne z wymiarami zamku górnego w Rożnowie nad Dunajcem. Czworobok murów zamku na górze Żar widoczny jest jeszcze na mapie drugiego zdjęcia wojskowego monarchii habsburskiej z lat 1861-1864. Obecnie zamczysko prezentuje się jako owalny, płaski wierzchołek wzgórza, o wymiarach 20 x 50 m z widocznymi nikłymi pozostałościami murów porośniętymi zielenią. Odcięty jest on od otoczenia suchą fosą sięgającą 10 m głębokości. Od wschodu istnieje dodatkowy przekop. Za przekopem ciągnie się wał ziemny usypany z wybranej ziemi, który otacza zamek od południa, wschodu i zachodu.
———————————
Literatura: S. Kołodziejski, Barwałd Górny, woj. małopolskie, w: Leksykon zamków w Polsce, red. L. Kajzer, Warszawa 2003, s. 85; G. Leńczyk, Katalog grodzisk i zamczysk z terenu Małopolski, Kraków 1993, s. 13, 39; J. Łepkowski, Kalwaria Zebrzydowska i jej okolice pod względem dziejowym i archeologicznym, Kraków 1850; J. Marszałek, Katalog grodzisk i zamczysk w Karpatach, Warszawa 1993, 39; G. Studnicki, Barwałd. Zarys dziejów, Wadowice 1994; M. Wojenka, Czy grodzisko w Bugaju na górze Żar to pamiątka po oblężeniu zamku Barwałd w 1477 roku?, w: Residentiae tempore belli et pacis. Materiały do badań i ochrony założeń rezydencjonalnych i obronnych, red. Piotr Lasek, Piotr Sypczuk, Warszawa 2019, s. 252-271.
Bolmin, gmina Chęciny, województwo świętokrzyskie, powiat kielecki. W Królestwie Polskim parafia Bolmin, powiat chęciński w województwie sandomierskim. Współrzędne geograficzne 50°48’42.1″N 20°21’16.7″E
Wieś Bolmin położona jest 10 kilometrów na zachód od Chęcin w dolinie między Bocheńską Górą od zachodu a Bolmińskimi Grząbami od wschodu. Po raz pierwszy wzmiankowana była w 1352 r. jako własność rycerska. Około 1573 r. w Bolminie utworzono parafię. Pierwszy drewniany kościół parafialny został ufundowany przez dziedzica Bolmina – Stanisława z Brześcia Brzeskiego herbu Ciołek. Około 1604 r. jego syn Jan, za namową małogoskiego proboszcza Jakuba Chrostkowica, ufundował w tej niewielkiej wsi istniejący do dziś murowany kościół murowany p.w. Narodzenia NMP. Około 700 m na wschód od niego na niewielkim wzniesieniu (274 m n.p.m) stoją ruiny dworu. Od strony południowej wznosi się on około 7 m powyżej drogi, a od północy wciska w stok wzgórza do wysokości okien pierwszego piętra. Budynek zbudowany jest w dużej części z obrobionego miejscowego kamienia, ułożonego na zaprawie wapiennej. Cegłą licowane były otwory okienne i wejściowe. Nad nimi widnieją jeszcze pozostałości gzymsów nadokiennych. Ściany mają grubość około 1 metra.
Istnieje przekonanie, że „dwór obecny stanowi szczupłą resztkę dawniejszego obronnego zamku z XIV prawdopodobnie wieku”, jak napisał w 1880 r. Bronisław Chlebowski w haśle Bolmin w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego. Świadczyć o tym mają rozległe, sklepione piwnice. Czy tak było naprawdę? Po raz pierwszy dwór (curia) w Bolminie wymienia dokument z roku 1540. Prawdopodobnie na początku następnego stulecia dwór został przebudowany, niewykluczone, że przez majstrów chęcińskich pochodzenia włoskiego Kaspra, Sebastiana i Wojciecha Fodigów albo ich polskiego ucznia Marcina Rydza. Dwór był zbudowany na planie prostokąta 27 x 19,30 m. Wysokość jego ścian do gzymsu wynosiła ponad 10 m od południa, od północy zaś 6,5. Był to zatem duży dwór o funkcji reprezentacyjnej, nie tylko mieszkalnej.
Następna faza przemian dworu wiąże się z drugą połową XVII w. Możliwe, że ma związek z uszkodzeniami podczas II wojny północnej (1655-1660). Rozebrana została wtedy frontowa, południowo-zachodnia część budowli, a na jej piwnicach powstał taras. Od strony północno-wschodniej dwór nieco przedłużono przez wkopanie w zbocze wzgórza. Wymiary budynku po przebudowie stały się zbliżone do kwadratu – 18,75 x 19,30 m. Najważniejszym efektem prac fazy było wykonanie półokrągłego ryzalitu od strony tarasu, przeznaczonego na główne wejście i reprezentacyjną klatkę schodową. Dach dworu był czterospadowy z wielkim, centralnym kominem pośrodku.
Z inicjatywy Czaplickich, następnych właścicieli Bolmina, na przełomie XVIII i XIX w. we wnętrzu ryzalitu zamiast schodów, na obu kondygnacjach rozmieszczono pokoje z piecami umieszczonymi we wnękach. Z tej strony wykonano też nowe wejście główne „z wystawą na dwóch kolumnach z ośmioma schodami”, z którego wchodziło się na poziom 1 piętra. W takiej postaci dwór przetrwał ponad sto lat. Z dokumentów z XIX w. wiadomo, że dworowi towarzyszyła murowane stajnia i owczarnia „pod gontem”, dwie stodoły „z drewna w słupy murowane”, drewniany spichrz, czworak o konstrukcji węgłowej, osobne mieszkania: kucharza, karbowego, fornali, gorzelnianego, budynki gospodarcze murowane: gorzelnia i „wołownia”, stodoła z drewna „w węgieł”, karczma z drewna „na węgieł pod gontem”, młyn wodny, tartak i kuźnia z mieszkaniem.
Po powstaniu listopadowym część majątku bolmińskiego Czaplickich została skonfiskowana przez rząd, a pozostałą część sprzedano. Następnie przechodził on w ręce różnych nabywców, którzy zamieszkiwali dwór. Ostatecznie zespół dworski uległ zniszczeniu podczas działań wojennych w 1915 r. Aleksander Król, który badał dwór bolmiński w latach 40 XX w. stwierdził, że „od zachodu do ściany dworu przylega budynek znajdujący się obecnie w ruinie, później wystawionych kuchen […] Niedaleko tarasu w południowo zachodnim narożniku znajdowała się, – dziś zasypana – kilkadziesiąt metrów w górę widzimy niewielką szkółkę wiejską i przy niej fragment kamiennego muru niewiadomego pochodzenia. Między budynkiem dawnej „ekonomii“ a dworem, na środku ornego pola, wznosi się niewielki wzgórek, na którym miała stać ongiś ariańska kaplica”. Teren dworzyska nie był badany przez archeologów. Dzisiaj dwór bolmiński jest już tylko ruiną porośnięta drzewami i krzewami. Obecny właściciel zamurował otwory wejściowe i okienne.
———————————–
Literatura: A. Król, Dwór w Bolminie, „Biuletyn Historii Sztuki” 1949, nr ½, s. 59-64; R. Mirowski, Bolmin: Zamek, Pałac, Dwór ? Gmina Chęciny, powiat kielecki, w Świętokrzyski album, część III, Kielce 2001, s. 14-15; SGKP, t. 1, s. 302; Wróblewski, Zamki i dwory obronne województwa sandomierskiego w średniowieczu, Nowy Sącz 2006, s. 47.