Home Panie na Tarnowie PANIE NA TARNOWIE cz. 11
PANIE NA TARNOWIE cz. 11 PDF Drukuj Email
Aktualności
wtorek, 04 sierpnia 2020 12:04

 

Dziewięć miniatur kobietKonstancja z Zamoyskich Sanguszkowa

Ostatnia z pań na Tarnowie była córką hrabiego Stanisława Zamoyskiego i Róży z Potockich. Urodziła się w 1864 r. prawdopodobnie w Podzamczu w gminie Maciejowice na Mazowszu, słynnej z bitwy odbytej w 1794 r. O dzieciństwie i młodości Konstancji Zamoyskiej nie wiele wiadomo. Z pewnością była już wtedy osobą bardzo pobożną, o czym świadczy wiele dokumentów o charakterze dewocyjnym z okresu jej panieństwa, których była adresatką. W 1895 r. w maciejowickim kościele wzięła ślub ze starszym o 22 lata Eustachym Stanisławem Sanguszką, marszałkiem i namiestnikiem galicyjskim. Eustachy Sanguszko gospodarował w Hrabstwie Tarnowskim już od 1876 r. W Tarnowie czekały na nowożeńców tłumy witających tarnowian i włościan, banderie konne i dwie bramy powitalne. Pierwsza w pobliżu dworca kolejowego, druga przy wejściu na teren parku pałacowego w Gumniskach.

Z aktywności Konstancji w pierwszych latach po ślubie można wymienić inicjatywę założenia w 1899 r. „Arcybractwa nieustającej adoracji Najświętszego Sakramentu ku wspieraniu ubogich kościołów aparatami liturgicznymi”. Członkowie bractwa organizowali m.in. wystawy paramentów liturgicznych w pałacu biskupim, które następnie otrzymywały uboższe kościoły diecezji tarnowskiej. Dochód z biletów przeznaczony był na fundusz bractwa. Wspomnijmy, że od 1900 r. w Tarnowie przy ul. Tuchowskiej działała cegielnia parowa założona przez księcia Eustachego Sanguszkę, której na cześć żony nadał imię „Konstancja”.

Po sześciu latach małżeństwa Konstancja i Eustachy cieszyli się z narodzin swojego syna Romana Władysława. Jako wotum za tę łaskę ufundowali w Porębie Radlnej okazały murowany kościół. Dwa lata później, w kwietniu 1903 r. Eustachy Sanguszko zmarł na chorobę płuc i został pochowany w kaplicy rodowej na Cmentarzu Starym. W tej sytuacji księżna Konstancja musiała przejąć w swoje ręce większość spraw administracyjnych i gospodarczych, wspierana w razie potrzeby przez tzw. mężów zaufania. Ich opiece podlegał też syn Roman Władysław do czasu osiągnięcia pełnoletności.

Wielką pasją Konstancji Sanguszkowej były książki. Mąż powierzył jej opiekę nad przejętym po zmarłym bracie księgozbiorem i archiwum. Profesjonalnie pomagał jej w tym Mikołaj Piotrowski. Dla trzech rodowych bibliotek w Gumniskach, Podhorcach i Sławucie zamówiła w Paryżu oryginalny ekslibris. Księżna Konstancja angażowała się w popieranie czytelnictwa na wsi i przeznaczała znaczne sumy na działalność Towarzystwa Szkół Ludowych.

Konstancja Sanguszkowa była zafascynowana twórczością Antoniego Madeyskiego, który w swoich pracach łączył tendencje realistyczne z idealizującymi. Mieszkający na stale w Rzymie artysta rzeźbiarz był częstym gościem w Gumniskach, przebywając tam nawet po kilka miesięcy w roku. O przyjaźni jaka łączyła artystę z księżną świadczy ich korespondencja i coroczne odprawianie z jej polecenia w dniu imienin Antoniego mszy św. w jego intencji. W Gumniskach Madeyski wymodelował w glinie dwa portrety Konstancji z 6-letnim synem Romanem. Księżna była inicjatorką publicznej zbiórki na kwotę brakującą do ukończenia pomnika króla Władysława Warneńczyka do katedry wawelskiej. W 1906 r. zamówiła u niego pomnik nagrobny księcia Eustachego Sanguszki, który stanął w katedrze tarnowskiej cztery lata później.

Konstancja Sanguszkowa w porozumieniu z bratem zmarłego męża postanowiła nadać kaplicy na Cmentarzu Starym charakter reprezentacyjnego mauzoleum, w którym stanęły pomnik Izabeli Sanguszkowej ukończony przez austriackiego rzeźbiarza Hansa Rathausky’ego w 1904 r. oraz Władysława Hieronima Sanguszki wykonany przez Antoniego Madeyskiego dwa lata później. Prace nad nowym wystrojem kaplicy według koncepcji Madeyskiego ukończono w 1912 r. Ostatnim monumentalnym dziełem wykonanym na zamówienie Konstancji Sanguszkowej przez tego artystę był pomnik zamordowanego w 1917 r. w Sławucie księcia Romana Damiana Sanguszki. Artysta ukończył go w 1924 r. Nie wiemy, czy księżna Konstancja chciała sprowadzić jego zwłoki do Tarnowa. Książę Roman Damian nie spoczął nigdy w Tarnowie.

Z osobą księżnej Konstancji Sanguszkowej wiąże się powstanie trzech kościołów parafialnych na początku XX stulecia: wspomnianego już kościoła pw. Świętych Piotra i Pawła w Porębie Radlnej, który ufundowała z mężem; kościoła pw. Św. Michała Archanioła w Piotrkowicach, którego była współfundatorką i kościoła św. Rodziny w Tarnowie, na którego budowę przekazała ziemię, ofiarowała 2 tys. koron oraz ufundowała jeden z dzwonów. Była także pomysłodawczynią jego wezwania. Wszystkie trzy kościoły parafialne zaprojektował Jan Sas-Zubrzycki. W pobliżu tego trzeciego kościoła przy ulicy Krakowskiej stała już wcześniej kapliczka ufundowana przez księżną, która stoi do dzisiaj.

Księżna podejmowała też akcje charytatywne na rzecz sierot, rodzin dotkniętych nieszczęściem i „kobiet z Huty”. Przekazała też grunt Towarzystwu św. Filomeny na budowę domu dla nieuleczalnie chorych przy ul. Starodąbrowskiej.

W 1913 r. spotkała ją osobista tragedia, kiedy podczas wizyty w Tarnowie zginął w wypadku powozu konnego na zakręcie przy kościele Trójcy Przenajświętszej bratanek Stanisław Zamoyski. W późniejszych latach zgryzoty przynosiło jej postępowanie syna Romana, znanego z ekstrawagancji i licznych romansów, chociaż znakomitego gospodarza majątków i hodowcę koni. Nigdy nie zaakceptowała jego romansu i ślubu z Wandą Krynicką.

Kiedy 7 września 1939 r. do Tarnowa wkroczył Wehrmacht 75-letnia Konstancja Sanguszkowa pozostawała w pałacu w Gumniskach. Następnego dnia zatrzymał się tam sztab XXII Korpusu Pancernego. Dla księżnej Konstancji, która zdecydowała się pozostać na miejscu wydzielono pokój, w którym spędziła okres okupacji niemieckiej. Poza pokojową utrzymywała kontakt tylko ks. Janem Bochenkiem, jej spowiednikiem i proboszczem parafii katedralnej. Zaraz pod odejściu Niemców razem z Edwardem Józefem Dutkiewiczem wywieźli z pałacu gumniskiego 71 skrzyń archiwaliów, książek i najcenniejszych dzieł sztuki, aby uchronić je przed zrabowaniem. Nowe władze nakazały księżnej Konstancji Sanguszkowej opuszczenie pałacu, w którym umieszczono posterunek Milicji Obywatelskiej. Ostatnie kilkanaście miesięcy życia księżna Konstancja spędziła w mieszkaniu udostępnionym przez ks. Jana Bochenka. Zmarła 15 maja 1946 r. Pochowano ją w kaplicy rodowej na Cmentarzu Starym. O pomniku już chyba nikt nie myślał.

Krzysztof Moskal

Tekst wraz z ilustracjami dostępny na portalu Facebook

Poprawiony: wtorek, 04 sierpnia 2020 16:52
 
Copyright © 2020 . Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.
Free joomla themes designed by Lonex.